Gm. Człuchów. Niepolityczny meldunek
To nic innego jak rozgrywki polityczne - tak Waldemar Zasowski z Dębnicy traktuje postępowanie o wymeldowanie, które toczyło się w jego sprawie w Urzędzie Gminy Człuchów.
- Owszem, większość czasu spędzam w Człuchowie - mówi Waldemar Zasowski. - W Dębnicy jednak jest moja ojcowizna, nie pozwolę, aby pozbawiano mnie meldunku w domu, który należy do mojego brata i w którym mimo wszystko spędzam sporo czasu.
Zamieszanie rozpoczęło się, gdy dębniczanin zgłosił się do Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej po zasiłek.
- Ten pan nawet pocztę odbiera w Człuchowie - mówi Arkadiusz Kubalewski, sekretarz Urzędu Gminy Człuchów. - Gdy pojawił się w GOPS pracownicy ośrodka zasugerowali mu, że powinien zgłosić się po wsparcie do miasta. Sam bowiem stwierdził, że większość czasu spędza w mieście.
Podczas postępowania w gminie przesłuchiwano między innymi sołtysa Dębnicy oraz innych mieszkańców wsi (a także Płonicy). O złożenie zeznań poproszono również Stanisława Zasowskiego. Gdy właściciel budynku nie stawiał się na zaproszenie gminy, uchylono decyzję wójta Adama Marciniaka o uwzględnieniu jego zeznań podczas postępowania.
- Nawet to świadczy o zupełnym ignorowaniu litery prawa - twierdzi Waldemar Zasowski. - Decyzję wójta mógłby uchylić bowiem albo sam wójt albo organ, który stoi wyżej od niego. Tymczasem pod tą decyzją podpisał się pan Kubalewski. Po raz pierwszy spotykam się z sytuacją, aby sekretarz gminy był ważniejszy od wójta.
- Taką decyzję podjąłem jedynie w zastępstwie wójta - odpowiada Arkadiusz Kubalewski. - Dzięki temu postępowanie uda się szybciej zakończyć. Pan Zasowski nie stawiał się na wezwania...
W sprawę zaangażowano między innymi policję. Policjanci byli na miejscu, obejrzeli pokój Waldemara Zasowskiego, spisali protokół i odjechali. Z informacji przesłanych (na adres człuchowski) dębniczaninowi wynika jednak, że ustalenia policjantów i pracowników GOPS są rozbieżne.
Gdy zamykaliśmy ten numer Dziennika nie wiedzieliśmy jeszcze jaki będzie finał tej sprawy. Planowano, że postępowanie dotyczące wymeldowania Waldemara Zasowskiego zakończy się 15 września. O jego efektach napiszemy w kolejnym wydaniu gazety.