Napastnik zaatakował o zmroku
Krzysztof R., 39-letni listonosz, wkładał przesyłki do skrzynek pocztowych w bloku przy ul. Armii Krajowej, kiedy nagle otrzymał cios w głowę. Na dworze była już szarówka - do zdarzenia doszło w poniedziałek ok. godz. 16.20. Napastnik zaatakował znienacka, mimo to listonosz nie stracił zimnej krwi i nie pozwolił sobie wyrwać torby z przesyłkami.